Eyeliner w ruch

Październik 8th, 2012

Kreski, nie kreski, eyeliner w każdej postaci w kosmetyczce musi być. Poza makijażem wieczorowym, eyeliner w nieco delikatniejszej wersji sprawdza się również w makijażu codziennym, chociażby w stylu retro.
Dużo zależy od kształtu naszych oczu. Paradoksalnie obrysowanie małego oka, jeszcze je pomniejszy; dużego – powiększy. Dochodzi oczywiście kolorystyka, zamiast tradycyjnej czerni można użyć szarości i brązów. Nie wiedzieć czemu, kreski wykonane tymi kolorami nie rozmazują się jak te tradycyjne:) Pamiętajmy, że graficzna czerń, podkreśla wszystkie felery makijażu i urody. Jeśli nie masz wprawy (tak jak ja:) ), zacznij od używania kredki, co najwyżej rozmaże się ją pałeczką i będzie udawać cień. Przed narysowaniem kresek, dobrze jest nałożyć bazę na powieki, makijaż nie spłynie z twarzy na koniec dnia.
Dobrym sposobem na malowanie regularnej kociej kreski, jest zaznaczenie sobie granicy albo cieniem, albo delikatnie zrobić punkciki kredką i potem tylko przeciągnąć delikatnie po wyznaczonej linii. Dobrze jest ja namalować dopiero po nałożeniu cienia i po przypudrowaniu twarzy. Oko ma wyglądać jak migdał. I nigdy nie łączcie kresek w kącikach, w ten sposób optycznie zamykamy oko, co sprawia, że jest mniejsze niż w rzeczywistości, a nie o to chodzi. Dobry patent na zmęczone oczy to pomalowanie wewnętrznej linii rzęs u dołu, rozświetlającą kredką – w połączeniu z korektorem pod oczy, tuszuje idealnie, zwłaszcza po nieprzespanej nocy.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.